Ostatnie wpisy
Tagi
|
Wpisy z tagiem: reforma finansow publicznych
poniedziałek, 13 grudnia 2010
Krótko o OFE i PZU
1/Wygląda na to,że UE,po wieloletnich zabiegach naszego rządu,uznała iż nie będzie liczyc wplat do OFE jako zadłużenia publicznego,ergo kryteria stosunku długu do PKB niezbędne dla wejścia do strefy Euro będą dla Polski łatwiejsze. Zmiana klasyfikacji a co za tym idzie inne ujęcie statystyczne NIE oznacza,że zadłużenie się zmniejsza ! ono będzie takie samo jak jest i będzie się stale zwiększać,co dobitnie pokazuje tablica świetlna na Rondzie w centrum Warszawy ,uruchomiona z inicjatywy prof Balcerowicza. 2/jeśli decyzja UE się ziści w postaci stosownego pisemnego porozumienia,rząd równolegle powinien przygotować zapis obniżający tzw progi ostrożniościowe(50.55 i 60% dlugu do PKB) do poziomu powiedzmy: 40.45 i 50 % co skutecznie zniechęci ten i kolejne administracje od bezrozumnego(i podyktowanego bieżącymi interesami politycznymi) dalszego zadłużania. 3/i wreszcie trzeba rozpocząć sanację finansów publicznych - stale odsuwaną od niepamiętnych czasów - inaczej bowiem ,kupiony czas teraz zostanie po raz kolejny bezpowrotnie stracony i zmarnowany ! Czyli w polityce gospodarczej nihil novi i trzeba się jednak zabrać za robotę! 4/z innej beczki - w dzisiejszej GW - ujawniono(?) szczegóły podjęcia przez Zarząd PZU odmownej decyzji w sprawie wypłaty odszkodowania za uszkodzenia statku F.Chopin ; nie wchodząc w meritum uzasadnienia tej decyzji warto stwierdzić,że straty wizerunkowe dla PZU będą więcej kosztowały niz kwota odszkodowania(!),po drugie kwota na jaką ubezpieczony był statek - 300.000 $(?!) wydaje się mocno zaniżona !,po trzecie propozycja PZU przejęcia patronatu na F Chopinem jest bardzo atrakcyjna dla przetrwania szkoly i winna być przyjęta i po czwarte i ostatnie znając moich rodaków żadne decyzje nie zostaną podjęte a awantura będzie trwała przez następne długie miesiące bowiem MOJE(każdej strony) musi być na wierzchu ! Widać z powyższego,ze w poniedziałek jestem pesymistą !
poniedziałek, 25 października 2010
Znowu o gospodarce.... !
Bill Clinton jak został prezydentem Stanów Zjednoczonych,nie bez kozery umieścił na swoim biurku napis"Gospodarka głupcze !" a wielki republikański prezydent Ronald Reagan miał zwyczaj omawiać najważniejsze decyzje odnośnie gospodarki z tzw kitchen cabinet tj grupą swoich zaufanych ekspertów/praktyków w dziedzinach gospodarczych. Takiego podejścia ,wydaje się,brakuje w gabinecie premiera D.Tuska a i on sam nie ma chyba specjalnej potrzeby aby podejmować dyskretne dyskusje na tematy polityki gospodarczej z ludzmi z "zewnątrz". Polityka,jak premier przyznał w programie T.Lisa,jaką zamierza prowadzić w najbliższym okresie(czytaj do wyborów parlamentarnych jesienią 2011) ma polegać na podejmowaniu kroków i działań,ktore nie będą dotykać społeczenstwa a szczególnie najsłabszych jego warstw. Niewątpliwie premierem kieruje strach iż radykalne reformy o których mówia gremialnie specjaliści od gospodarki i ekonomiści,może spowodować przegranie wyborów i oddanie władzy opozycji-czytaj PiSowi. Też się obawiam powrotu PiSu do władzy-a ostanie coraz bardziej agresywne wystąpienia prezesa PiSu J.Kaczyńskiego tę obawę tylko podtrzymują,szczególnie iż w debacie nt polityki gospodarczej ani prezes ani PiS nic nie ma ani do powiedzenia ani też do zaproponowania. Tym niemniej trwanie PO i rządu przy taktyce nic(lub niewiele) nie robienia nie jest z korzyścią ani dla tej partii( co jest nieważne!) ani dla kraju(co jest więcej niż ważne!). Następujące kroki powinien rząd podjąc w najbliższym czasie(tj 3-6 miesiecy) : Po pierwsze zatrzymanie dalszego zadłużenia sektora publicznego poprzez okrojenie strony wydatkowej a w perspektywie zaprzestanie przejadania Funduszu Rezerwy Demograficznej; Po drugie radykalna - ale stopniowa- reforma KRUS w perspektywie prowadząca do włączenia swiadczeń KRUsu do ZUSu; Po trzecie - reforma systemu emerytalnego polegająca na(a) podniesieniu wieku emerytalnego mężczyzn do 67 roku życia a kobiet do 65 względnie nawet 67 roku(rozłożona na 5 lat); Po czwarte likwidacja wszystkich jeszcze istniejących przywilejów emerytalnych(munurowych/górniczych/hutniczych itd). Częśc z w/w działań możnaby prawdopodobnie zakonczyć przed wyborami 2011;część po - i zakładając samodzielną władzę PO - jej dokończenie w okresie 2011/12. Spółeczeństwo zdaje sobie sprawę z zagrożenia wynikającego z nadmiernego i niekontrolowanego zadłużenia - i może początkowo byc niechętne do przeprowadzenia reform ale z pewnością nie daruje ich zaniechania !
sobota, 28 sierpnia 2010
Czy Prezydent Komorowski potrzebuje doradcy ekonomicznego ?
Pan prezydent Komorowski,podobnie zreszta jak jego poprzednicy,nie ma wykształcenia ekonomicznego,nie działał nigdy na niwie gospodarczej a więc posiada skąpe jeśli w ogóle doświadczenie z gospodarkę To nie jest dobrze,bowiem to gospodarka jest najważniejsza dziedziną decydującą dla przyszłości i kraju i naszego społeczeństwa.Pomimo ograniczonych uprawnień prezydenta RP może on odgrywać istotną rolę w współkształtowaniu polityki gospodarczej kraju oraz blokować niekorzystne dla kraju(i gospodarki) inicjatywy rządowe(używając veta). Stąd w przypadku prezydenta Komorowskiego wybór i mianowanie doradcy ekonomicznego jest niezwykle istotne i pilne tym bartdziej iż rząd zapowiada ofensywę ustawową na jesieni-w tym w sferze gospodarki;podobne plany ma też opozycja. Sytuacja gospodarcza kraju też nie napawa optymizmem szczególnie w perspektywie 2-3 lat grozi nam bowiem dalsze zwiększanie długu publicznego wświetle niemrawych działań rządu w zakresie naprawy finansów publicznych. Doradcą prezydenta winien być uznany praktyk gospodarczy i ekonomista o znajmości zagadnień makro oraz globalnych procesów gospodarczych z dobrymi kontaktami zagranicą. Nasuwa się tutaj nazwisko prof Gomułki,byłego wiceministra finansów oraz byłego doradcy Leszka Balcerowicza z okresu jego wielkiej reformy ustrojowej. Prof Gomułka ma pozatym jedną ważną cechę,wali prawdę prosto z mostu i nie obawia się zdecydowanych decyzji.No i jest niezależny -tak w poglądach jak i fanansowo ! Panied Prezydencie czy ma pan lepszego kandydata ? | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||