Kimisja Europejska ,po zapoznaniu sie z warunkami umowy pomiedzy Polską a Gazpromem(wynegocjowanej przez wicepremiera z PSL p W.Pawlaka),doszukała sie wielu niezgodności z obowiazującym prawem unijnym a więc w jakiejs mierze zakwestionowała profesjonalizm i kompetencje naszych urzędnikow negocjujących tą umowę.
Reakcja Pawlaka zresztą-na uwagi MSZ - była dość charakterystyczna:jak wam się umowa nie podoba to sami ją podpisujcie!(to do Ministra Sikorskiego).
Co Komisja kwestionuje ?
Po pierwsze uważa że tak zawarta umowa podważa strategie Unii w zakresie ochrony rynku Unii przed monopolem dostawcy nosników energii.
Po drugie nasza umowa nie pozwala na (a) swobodną sprzedaż nadwyżek gazu jakich możemy w ciągu 25 lat niewykorzystać! ,(b) dostep do rury(jamalskiej) jest ograniczony do PGNiG a powinni miec również inni potencjalni odbiorcy gazu(np nadwyżek) oraz (c) zarządzanie przesyłem gazu przez Trans Gaz powinno byc na zasadach komercyjnych( a nie jak w umowie na opłaty są ustalono arbitrażowo na b.niskim poziomie).
Innymi słowy Komisja żada- i tak będzie rozmawiac z Gazpromem-aby warunki "naszej" umowy odpowiadały przepisom i standartom obowiazujacym w Unii,ktorej bylo nie było, jesteśmy członkiem od ponad 6ciu lat!
Dlaczego o powyzszym nie wie wicepremier polskiego rządu i grupa jego urzędników? dlaczego rada ministrów klepie taką umowę-pomimo uwag MSZ?
Może pan premier Tusk wyjaśni społeczeństwu tą tajemnicę?albo poprostu pozbędzie się Pawlaka z Rządu(np wymieniajac go na Zycha lub innego mniej szkodzącego gospodarce członka PSLu)???