Wbrew opiniom wielu ekonomistów Minister Skarbu zdecydował sie aby Energę przejął PGE,za kwotę ok 7.5 mld złotych.
Wątpliwym uzasadnieniem Ministra-wspieranego zresztą mocno przez premiera Tuska - jest konieczność budowy elektrowni jądrowych a wiadomo,że duzy może więcej !
Co gorsze przejęciu jest przeciwny Urząd Ochrony Konsumenta i Konkurencji,który wielokrotnie wskazywał iż wyda negatywną decyzję ze względu na przepisy artykułów 9,13 ustawy z lutego 2007 o ochronie konsumentów i konkurencji.
I Minister Skarbu i Premier ignorują głos regulatora rynku-premier zdaje się nawet sugerować ,że niekorzystna decyzja Urzedu może skutkować zmianą jej Prezesa.Trudno mi uwierzyć aby tak się stało,ale niezrozumiały jest upór sprzedaży jednego podmiotu kontrolowanego przez państwo przez drugi ,również państwowy.
Wpływ 7.5 mld do budżetu jest niewątpliwie istotny,ale czeski konkurent oferował(podobno)niewiele mniej;następnie dla budowy elektrowni jądrowej jest niezbedne wydatkowanie ok 20-25 mld z czego juz 7.5 mld PGE wydało(a możnaby wydatkować na własny wklad przy budowie elektrowni).
Tworzenie molocha z dominującą pozycją na rynku(ponad 40% będzie posiadało PGE po wchłonięciu Energi) spowoduje osłabienie konkurencji i prawdopodobnie dalszą zwyżkę cen energii elektrycznej(od czasu uwolnienia jej cen ceny wzrosły o ok 60% !)
UOKiK nie ma wyjścia,musi zablokować decyzje MSP bowiem stoi na gruncie prawa w tym unijnego;może też wydać decyzję warunkową tj ok dla przejęcia ale pod warunkiem iz PGE sprzeda np:kopalnię i elektrownie Bełchatów lub też kompleks gorniczo-energetyczny Turów.
Połączenie PGE z Energą to niestety dalsze utrwalanie uzależnienia Polski od tradycyjnych żródeł energii opartej na węglu;co wiecej stajemy się coraz większym zakładnikiem związków zawodowych wyjątkowo roszczeniowych w tym sektorze.
Trzymam kciuki za panią Prezes UOKiK !