Jak wiadomo Główny Urząd Statystyczny(GUS) został powołany jako centralny urząd administracji państwowej do m.innymi zbierania,przetwarzania,danych i zbiorów statystycznych,tworzenia i interpretowania standartow klasyfikacji i nomenklatury itd(patrz Ustawa o statystyce publicznej) w tym wydawania klasyfikacji w zakresie PKWiU(mówiąc po ludzku klasyfikację towarów i usług na potrzeby określania stawek VATu oraz działalności gospodarczej).
Aczkolwiek to przedsiebiorca określa klasyfikację oferowanych przez siebie towarow czy usług,to może zawsze zwrócić sie do GUSu o interpretację co do jej prawidłowości.
Jasne ? niby jasne ale nie dla fiskusa i jego służb czyli tzw UKSów(Urząd Kontroli Skarbowej).
Jak się bowiem okazuje UKSy po pierwsze różnie odnoszą się do tych samych klasyfikacji(w odniesieniu do identycznych towarów/usług) ale też - i to jest zatrważające- podważają interpretacje GUSowskie,który to urząd jest specjalnie do tego celu utworzony!
Innymi słowy jeśli UKS uzna że klasyfikacja mu nie odpowiada(czytaj za niska w oczach fiskusa stawka VATu) to nie ma zmiłuj i GUS nie pomoże!
Jedyny ratunek w sądach,ale wszyscy wiemy iz mlyny sprawiedliwości w Polsce mielą wyjątkowo wolno a stawkę VATu określoną przez UKS trzeba natychmiast zapłacić!
Taka praktyka i zachowania biurokracji(czytaj urzedników) jest nagminna i prawdopodobnie powszechna ;szkoda że sądy oprócz rozstrzygnięc na korzyść płatnikow VATu(a takie są wszystkie wyroki),z własnej inicjatywy nie nakazały fiskusowi zaprzestania kwestionowania interpretacji GUSu uznając je za jedynie miarodajne !
To dopiero byłoby małe,ale jednak, zwycięstwo prawa nad widzimisiem biurokracji !