Ostatnie wpisy
Tagi
|
Wpisy z tagiem: Davos
piątek, 28 stycznia 2011
Sportowcy,biznes i Davos
W interesującym artykule w dodatku do dzisiejszej Rzeczpospolitej opisane są przygody kilku naszych(i nie tylko) sportowcow z biznesem. Jak należy przypuszczać część z nich w biznesie sie sprawdziła i nieżle im sie powodzi,inni nie potrafią lub żle zainwestowali. Z analizy artykułu i opisanych tam przykladów wyrażnie widać,że powodzenie w zasadzie uzyskali ci ze sportowców,którzy biznesem sie zajęli PO zakonczeniu kariery a nie ci,ktorzy próbowali łączyć jedno z drugim. Biznes wymaga 120% zaangażowania - tak jak sport szczególnie na światowym poziomie - i bez tego nie ma rezultatów.Stad ci którzy się na biznesie skoncentrowali - odnieśli sukces. Stąd też tak wiele rozczarowań nie tylko wśród sportowców.Pamiętam,kiedyś spedzałem kilka dni w Hiszpanii w małym rodzinnym pensjonacie(jakieś 10-15 pokoi) plus restauracja. Byl to rodzinny,dobrze prowadzony interes: ojciec zajmował sie administracją,ksiegowością oraz zaopatrzeniem(codziennie rano - tj ok 5.00 wyjazd do portu po świeże ryby i inne marisco,potem po mieso ,warzywa i owoce-zawsze u wybranych uprzednio wysokiej jakości dostawców);mama stała na kasie w restauracji i recepcji;jedna z córek z mężem zarządzała pensjonatem(recepcja/sprzatanie itd),druga córka - kuchnią i obsługa restauracji plus parking na podjeżdzie. W sumie zatrudniano 8-10 osób z rodziny;w sezonie dochodzili chyba jacyś dalsi krewni do pomocy w kuchni ,restauracji i pensjonacie;ponieważ było to nad morzem to sezona trwał w zasadzie od polowy kwietnia do polowy listopada;w zimie byla czynna w zasadzie tylko restauracja. Ale była to codzienna ciężka praca trwająca tak naprawdę 24/7 i tak prawie cały rok! przy jak oceniam rocznych przychodach(to był rok 2000) jakieś 1-1.2 mln Euro;jaka jest marża brutto - nie wiem ale widać ,że można z tego życ ale milionerem raczej trudno zostać ! Jaki z tego morał: że spocząć na laurach po karierze sportowej bez zarobionych w sporcie pieniędzy może być pod górkę ! Wczoraj zaczęło sie Davos-doroczny spęd biznesu i polityków w Alpach szwajcarskich wymyślony przez Klausa Schwaba jakieś 40 + lat temu. Pan prezydent Komorowski - i słusznie - wziął udział (nie znany jest szerzej jego program) natomiast wyższy urzędnik w kancelarii p Nowak - olał czemu na dodatek dał publiczny wyraz("nie wiem co tam pan prezydent bedzie robił ale jest tam nudno i w tym roku odpuściłem"). Panie ministrze Nowak - nudzą sie tylko ludzie nudni - ale podejrzewam,że byl pan w Davos raz(z premierem Tuskiem) jako osoba w tle(towarzysząca) a ponieważ nikogo pan tam nie zna(a i z jezykami kiepsko- jak tuszę?) to nikt sie panem nie przejmował(zajmował) to i sie pan nudził!no bo co ma robic pośledni urzędnik kancelarii premiera sredniego kraju europejskiego posród Putina,Sarokzego,Hu,Ballmera, Gatesa czy Tuska?? nudzi sie! | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||