Wczorajszy debiut 381 spółki na GPW - tj Kulczyk Oil Ventures SA był nie tylko rozczarujący (- 3.5%)dla głównego właściciela - dr Jana - ale przede wszystkim dla tych inwestorów,którzy uwierzyli w "Midas touch" Kulczyka i miraż ropy naftowej na terenach koncesyjnych.
Po fiasku - jak dotąd - poszukiwania ropy w Kazachstanie przez p Ryszarda Krauze i jego Petrolinvest - kolejny polski biznesmen próbuje swych sił i to w dziedzinie gdzie nasze tradycje skończyły się w połowie lat 30tych XX w,a tak naprawdę z końcem wieku XIX(po wyczerpaniu złóż karpackich).
Krauze władował łącznie około miliarda złotych(co prawda w dużej mierze nie swoich)w poszukiwania ropy z mniej niż mizernym rezultatem;Kulczyk chciał aby inwestorzy "dali" mu tylko 750 mln(dostał ledwie 300 mln) na niezbędne odwierty oraz wykupienie opcji na akcje ukraińskiej spółki (za 45 mln$)posiadającej rzekomo udokumentowane złoża gazu i ropy.
Gdyby na Ukrainie rzeczywiście był gaz i ropa ,żaden rząd na Ukrainie nie sprzedał by takich koncesji,szczególnie w świetle dominacji Gazpromu nad miejscową energetyką.
Nie chcę być złym prorokiem,ale czarno widzę perspektywy znalezienia gazu&ropy tak przez Petrolinvest jak i KOV !a z pewnością nie za obecnie zebrane fundusze.
Nie mamy doświadczeń,know-how,technologii ani po prostu pieniędzy ! Na taki venture-a właściwie adventure - może sobie w Polsce pozwolić jedynie PKN Orlen,PGNiG oraz ewentualnie Lotos.
Reszta to ambitne mrzonki facetów z rozdmuchanym ego! ale zawsze paru naiwnych się znajdzie !