| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi

Wpisy z tagiem: Katyn

poniedziałek, 06 grudnia 2010
Moja agenda na spotkanie z prezydentem D.Miedwiediewem

Z morza wypowiedzi i komentarzy związanych z rozpoczynającą się wizytą prezydenta Rosji D.Miedwiediewa wyłania się- a przynajmniej ja to tak odebrałem- że podstawowym tematem rozmów są historia i przeszłośc-innymi slowy ciągłe grzebanie w grobach/cmentarzach oraz wzajemnych pretensjach i tych sprzed kilku miesięcy i tych sprzed kilku/kilkudziesięciu a czasem i paruset lat.

Próba odnowienia i unormowania stosunków pomiędzy Polską a Rosją ,wydaje mi się,powinna opierać się o dwie płaszczyzny.

Po pierwsze to obecne i przyszłe relacje polityczno-gospodarcze; a po drugie odczarowanie naszej historii i tej bliskiej z ostatnich 20 lat,i tej średniej z okresu po 2 giej wojnie światowej oraz okresu wojny,oraz tej sprzed okresu 2giej wojny sięgającej okresu rozbiorów a może i nawet okresu XVI i XVII wieku.

Tą pierwszą płaszczyzną powinni się zając przedewszystkim działacze gospodarczy a politycy stworzyć im stosowne i przyjazne ramy polityczne;opierając się o czlonkostwo w UE możemy i powinnismy ułóżyć sobie poprawne stosunki gospodarczo-polityczne z Rosją szczególnie w strategicznych(i dla nas i dla nich)obszarach takich jak import surowców energetycznych z Rosji,zarządzanie infrastrukturą przesyłową,ochrona wzajemnych inwestycji,polski eksport wyrobów przetworzonych do Rosji,swoboda żeglugi w zalewie Wislanym( o kanale przez mierzeję bym jednak nie zapominał),obecnośc wojsk USA -w ramach NATO-na terytorium Polski,ułatwienia w ruchu osobowym pomiędzy Polska(UE) a obwodem Królewieckim.

Są to zadania decydujące dla unormowania i rozwijania współpracy gospodarczej i to one powinny być "oczkiem w głowie" przedewszystkim administracji rządowych obu państw z silnym wsparciem ze strony głów obu naszych panstw.

Z kolei druga plaszczyzna -szczególnie warstwa o charakterze emocjonalnym i osobistym(mordy na polskich oficerach,śledztwo katyńskie,śledztwo w sprawie katastrofy w Smolensku) -wymaga innych działań,które przede wszystkim mogą wymagać czasu i proby wzajemnego zrozumienia;zrozumienia drugiej strony,jej uwarunkowań oraz jej historii,racji stanu i uwarunkowań.

Tutaj-wzorem być może wymiany mlodzieży (z Niemcami ale i Izraelem) mależy budować plaszczyzny porozumienia;wzajemne instytucje badawcze tak historyczne jak i socjologiczne mogą być pomocne.Powolywanie wspólnych instytucji dla opracowywania poszczególnych większych tematów może byc bardzo pomocne.

Polska usłyszała już dwukrotnie przeprosiny za Katyń:po raz pierwszy od prezydenta Rosji Jelcyna w 1993 i poraz drugi z ust premiera Putina;Duma niedawno potepiło stalinowską zbrodnię katyńską;nie oczekujmy za bardzo kolejnych przeprosin- ale oczekujmy - iz strona rosyjska pozwoli aby wspólnie ujawnic całą prawdę z okresu stalinowskiego.

Mamy również -chyba wzajemną-potrzebę wyjaśnienia do końca relacji polsko - rosyjskich z okresu 2giej wojny światowej wraz z decyzją zatrzymania Armii Czerwonej na prawym brzegu Wisły i nieudzieleniu pomocy powstańcom.

Podobnym tematem wymagającym rozmów jest zwrot polskich dóbr kulturalnych zagarnietych przez Armię Czerwoną w trakcie 2giej wojny światowej bądz to w Polsce bądz to na terenie hitlerowskich Niemiec.

Tutaj otwiera się wspaniałe pole dla współpracy historykom obu stron-niełatwej ale chyba możliwej.

Podobnie jest z postrzeganiem i historią naszych wojen z Rosją po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku; a już wcześniejsze czasy to prawdopodobnie raj dla historyków.

Wiemy jak my Polacy postrzegamy nasz stosunek do Rosji i jakie(często złe) mamy z nią -historycznie- doświadczenia;ale dopóki o tym nie będziemy mogli z Rosjanami szczerze i otwarcie rozmawiać i się spierać-trudno mysleć o autentycznej poprawie stosunków z oczywistą pamiecią o naszych własnych interesach i naszej racji stanu.

Co wyjdzie i w która stronę pójdą nasze relacje po wizycie - zobaczymy już za kilka dni;ale powinnismy pamietać o priorytetach i oddzielać to co jest ważne od tego co jest glośne lub bolesne.

Ufam że znajdziemy ten zloty środek aby unormować sobie stosunki z ważnym partnerem z korzyścia i dla nas i dla nich.

piątek, 26 listopada 2010
Wizyta Miedwiediewa i obsesje Katynskie

Za tydzień rozpoczyna sie wizyta Prezydenta Rosji Miedwiediewa,co wzbudza spore zainteresowanie przede wszystkim w Polsce ale i w Rosji oraz w samej Unii Europejskiej.

Nie dziwi to zainteresowanie biorąc pod uwagę praktycznie dziesięć lat okresu lodowcowego we wzajemnych stosunkach,które mozolnie są odbudowywane przez obecny rząd Premiera Tuska.

Ocieplenie w stosunkach polsko-rosyjskich jest również w interesie UE ale i naszego sojusznika USA w tym ze względu na trudności w prowadzeniu wojny w Afganistanie i zapewnieniu staconujacej tam armii odpowiedniego zaopatrzenia.

W kraju-niestety-przeważa dyskusja w "starym,historycznym(o ile nie histerycznym)" stylu pod tytułem czy Miedwiediew nas przeprosi za Katyń.

Chciałbym wszystkim przypomnieć,iz proces przywracania prawdy o Katyniu rozpoczął się jeszcze w czasach glasnosti Gorbaczowa i jego wizyty w Polsce bodajże na wiosnę 1989 roku.Gorbaczow nie dojrzał jeszcze do przeprosin ale uczunił to w kilka lat póżniej jego następca Borys Jelcyn w czasie pamiętnej wizyty w Warszawie(przywożąc ze soba wiele dokumentacji z rosyjskich archiwów - w tym rozkaz rozstrzelania polskich oficerów podpisany przez członków Biura Politycznego łącznie ze Stalinem!);uczynił to również Premier Putin na cmentarzu w Katyniu w kwietniu 2010;dzisiaj rosyjska Duma ma przyjąć stsowną rezolucję potępiającą zbrodnię Katyńską dokonana przez Stalina!

A więc ,wszystkie najwyższe władze rosyjskie nie tylko przeprosiły nas za Katyń ale i potępiły tą zbrodnię!

Rosjanie nazywają mord na kilkunastu tysiącach polskich oficerów "zbrodnią wojenną",my upieramy się(?),że była to "zbrodnia ludobójstwa" ale czy zmiana kwalifikacji(na naszą) ma aż tak zasadnicze znaczenie,szczególnie w świetle wielu otwartych i niezałatwionych spraw w relacjach z Rosją?

Czy każda wizyta przywódcy Rosji musi zaczynać się każdorazowo od przepraszania za Katyń ?

W tym kontekście przypomina się stary dowcip o Władysławie Gomułce(1 sekretarz KC PZPR z lat 1956-1970) a mianowicie: Gomułka oraz jedna kobieta(młoda i atrakcyjna) zostali jedynymi ludzmi na ziemi,którzy przetrwali kataklizm kosmiczny.

Pan Bóg dał im za zadanie odnowę i rozmnozenie rodzaju ludzkiego po katastrofie ale jakoś Gomułka czy to z powodu wieku czy innych przyczyn nie bardzo się do prokreacji zabierał.

Młoda kobieta stawała się coraz bardziej agresywna i zniecierpliwiona a tu nic.

Wreszcie pewnego razu w czasie kolejnej próby Gomułka wyrzucił z siebie: będę się z tobą kochąc ale za kazdym razem pod warunkiem iz uznasz granicę na Odrze i Nysie !

Obyśmy się w stosunkach z Rosją nie znależli w sytuacji Gomulki wobec mlodej i atrakcyjnej kobiety !

poniedziałek, 12 lipca 2010
Znowu wojna o krzyż !!!

I znowu mamy kolejną wojnę o krzyż! ten postawiony na Krakowskim Przedmieściu vis a vis pałacu prezydenckiego zwanego Namiestnikowskim.

Postawiono go w dniu wypadku lotniczego ale nie usunieto w dniu zakończenia żaloby państwowej(której długośc pewnie trafi do księgi rekordów Guinessa !) bo nikt nie miał odwagi tego zrobić(bał się Komorowski,bała się Straż Miejska).

Można by ten krzyż przenieść na Wawel-w końcu rodzina Kaczyńskich i kardynał Dziwisz zgodzili się tam pochować Prezydenta więc jak ktoś chce składać wience,palić znicze,organizować demonstracjhe luv wiece więc najlepiej tam gdzie leży nieboszczyk! a nie na Krakowskim Przedmieściu!

Skoro stawiamy krzyże ofiarom wypadków- przy drogach tam gdzie zginęli- to krzyż niech stoi pod lotniskiem w Smoleńsku - a nie na najładniejszym deptaku w stolicy!

Teraz mleko się rozlało z powodu strachu i bojażliwości polityków(z PO) a pisowcy będą wykorzystywali tę krótkowzroczną bojażliwośc przez kilka najbliższych lat a do parlamentarnych wyborów w 2011 z pewnościa! 

Wyobrażmy sobie ten koszmar - każdego 10tego -demonstracja i wiec;co kwartał msza polowa;co połroku msza i wiec poparcia;w rocznice ogólnonarodowe uroczystości żałobne i tak w kółko macieju buduje się kolejny mit martyrologiczny!(PiS jest w tym bardzo sprawnny!)

A w koncu chodzi tylko o to ,że do starego żęcha-trupolewa-wsiadło 96 ludzi ,pilotowali-najprawdopodobniej- żle przeszkoleni piloci - ponieważ pan Prezydent nie mógł scierpieć że jego polityczny konkurent ukradnie mu politryczno-historyczny show!

Ot i taka jest jakośc naszej polityki ! po prostu wiocha !z symbolicznym plebanem i dewotkami w tle!