Doniesienia z wielu krajów Unii wskazują na powszechną reakcję tak na kryzys Grecji jak i wcześniejszy -finansowy- z okresu 2008/9 poprzez wprowadzanie różnych pakietów oszczędnościowych.
Te pakiety mają na celu obniżenie zadłużenia krajów członkowskich,obniżenie w szczególności deficytu budżetowego a w rezultacie zapewnienie długoterminowej perspektywy rozwoju.
Oprócz Grecji - co oczywiste-takie pakiety są szybko formułowane i wdrażane w takich krajach jak Portugalia,Hiszpania,Włochy,Francja czy tez Wlk.Brytania,Węgry czy Holandia.
Nie obywa się-co oczywiste -bez protestów organizowanych z reguły przez związki zawodowe.
A co u nas? Minister Finansów ogłosił iż wprowadza zasadę indeksowania wydatków w postaci inflacja+1 pkt% i tyle!
Niewątpliwie jest to mały kroczek w dobrym kierunku ale przy deficycie sięgającym 7% PKB i zadłużeniu zbliżajacym się do 55% PKB jest to zdecydowanie za mało tym bardziej iż zasada ta dotyczy wyłącznie tzw wydatków elastycznych(stanowią one ledwie 30% całości wydatków budżetu).
Chowanie głowy w piasek i zasłanianie się okresem wyborczym(w 2010 wybory prezydenckie a w 2011 parlamentarne) to nie jest właściwa droga.
W Holandii-właśnie skończyły się wybory-partie prześcigały się w oszczędnościach i cięciach wydatków.
Skoro tam można to można i u nas : a należy zacząć ciąć wszelkie wydatki,zreformować KRUS,zlikwidować wszystkie branżowe przywileje emerytalne(wojsko/policja/nauczyciele/górnicy/hutnicy etc etc),ograniczyć rozrost administracji i biurokracji,zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn,przedłużając tym ostatnim wiek emerytalny do 67 roku życia.
W ten sposób podejmiemy działania zapewniające trwały rozwój,awans społeczny i godziwe emerytury nam i naszym dzieciom !