W niedzielę 10 pażdziernika miałem szczęście byc na koncercie Leonarda Cohena;zamiast 3 godzin muzyki było prawie 4 oraz aż 7 bisów!
Fantastyczny koncert,ktorego słuchało ponad 4000 osób na Torwarze w Warszawie.
Cohen zaczął legendarnym "Dance me to the End of Love" a potem było:
"Everybody knows"
"Bird on the Wire"
"In my secret life"
"Sister of Mercy"
"Hallelujah"
"Im your Men "
"Chelesea Hotel"
"So long Marianne" oraz
"I feel so good"
Cohenowi akompaniował doskonały zespół w skladzie: Javier Mas -egzotyczne instrumenty strunowe,m.innymi banduria,Roscoe Back -kontrabas i gitara,Dino Soldo- Saksofon i harmonijka ustna,Neil Larsen -organy Hammonda,Bob Metzger -gitara elektryczna,Rafael Buyol-perkusja i wokalny duet Sisters Web.
Na bis było miedzy innymi "Famous Blue Raincoat"
Generalnie fantastico ,warte tej całej kasy !
Oby wiecej takich do nas przyjeżdżało.